Senat odrzucił projekt CLARITY. Regulacje kryptowalut utknęły
Podsumowanie rynku AI
Porażka w Senacie 49–50 w sprawie procedowania nad ustawą CLARITY sygnalizuje zahamowanie postępów w kierunku trwałych ram amerykańskiej struktury rynku kryptowalut. W krótkim terminie nadzór prawdopodobnie powróci do stanowienia przepisów i działań egzekucyjnych SEC/CFTC, zwiększając niepewność polityczną oraz potencjalne "regulacyjne wahnięcia" pomiędzy administracjami. Negatywne zaskoczenie obciążyło apetyt na ryzyko — bitcoin na krótko zanotował spadek, po czym się ustabilizował — podkreślając, jak wrażliwe pozostają płynność i pozycjonowanie na dynamikę legislacyjną w USA.
Wpływ
● Wysoki
Aktywa, których dotyczy
BTC/USDT-1.58%
Analiza AI · BTC/USDTAnaliza AI
▼ Spadkowy
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
Projekt ustawy CLARITY przepadł w Senacie stosunkiem głosów 49 do 50, co było wynikiem wyraźnie poniżej progu 60 głosów. To nie oznacza końca prac nad regulacjami rynku krypto, ale perspektywa przyjęcia kompleksowych przepisów ustawowych, trudnych do odwrócenia w kolejnych latach, ponownie się oddala. Dla inwestorów długoterminowych harmonogram uzyskania "pewności regulacyjnej" znów stał się nieczytelny.
Najważniejsze jest to, czego dotyczyło głosowanie. Nie była to decyzja o uchwaleniu CLARITY przez Senat, lecz sprawdzenie, czy senatorowie są gotowi wyprowadzić projekt z wielomiesięcznej fazy negocjacji i formalnie skierować go pod obrady całej izby. Wymagane było 60 głosów, a wynik 49–50 pokazał, że większość nie jest jeszcze gotowa.
W ostatnich dniach pojawił się krótkotrwały powiew optymizmu. W niedzielę wieczorem Republikanie zaprezentowali finalny projekt CLARITY, uwzględniający ponad 100 merytorycznych poprawek zgłoszonych przez Demokratów. Kluczowym elementem była znacznie ostrzejsza paczka zasad etycznych, na które zgodził się prezydent Trump. Zmiany miały odpowiadać na jedną z głównych obiekcji po stronie Demokratów.
Nowe reguły przewidują, że "objęci" urzędnicy, w tym prezydent, wiceprezydent, członkowie Kongresu, sędziowie federalni, inni wysocy rangą przedstawiciele administracji oraz ich małżonkowie, nie mogą emitować ani promować aktywów cyfrowych. Ograniczenie to nie obejmuje dzieci urzędników. Dodatkowo urzędnikom zakazuje się posiadania ponad 15 000 USD udziałów/akcji w podmiocie, którego główne przychody pochodzą z emisji lub "sponsorowania" aktywów cyfrowych. W przypadku osób już zaangażowanych kapitałowo w takie przedsięwzięcia, w tym Trumpa, przewidziano obowiązek sprzedaży udziałów albo przeniesienia ich do kwalifikowanego blind trust, czyli trustu zarządzanego przez niezależnego powiernika.
Istotnym elementem pakietu etycznego było też przyznanie prokuratorom generalnym stanów uprawnień do egzekwowania tych zasad. Miało to rozbroić obawy Demokratów, że bez takiego mechanizmu realny ciężar egzekucji spocząłby głównie na Departamencie Sprawiedliwości podległym prezydentowi, który nie podejmowałby działań przeciwko niemu.
Mimo tych ustępstw, w poniedziałek wieczorem Demokraci przedstawili kontrpropozycję z żądaniem jeszcze ostrzejszych ograniczeń etycznych. Pełny tekst nie został upubliczniony, ale według doniesień Demokraci chcą rozszerzyć zakazy tak, by wprost obejmowały dzieci urzędników, oraz wymagać od osób publicznych z istotnymi interesami w spółkach krypto realnej sprzedaży aktywów, a nie jedynie przeniesienia ich do trustów. W tle pozostają też pytania, czy mechanizm egzekwowania nie pozostawia prezydenta zbyt dobrze chronionego przed działaniami prokuratorów stanowych.
Republikanie we wtorek rano zdecydowanie odrzucili kontrpropozycję. Rzecznik senator Cindy Lummis ocenił, że propozycja "wygląda identycznie jak stanowisko Demokratów sprzed kilku tygodni". Demokraci odpowiadali, że zabiegają o te rozwiązania przez większą część ostatniego roku. Na tym etapie entuzjazm wokół szans na przyjęcie ustawy w dużej mierze wygasł.
Reakcja rynku była widoczna dopiero po porażce samego głosowania: Bitcoin spadł maksymalnie o 4%, na krótko schodząc poniżej 75 000 USD, po czym zaczął odrabiać straty.
Co dalej z CLARITY? Formalnie projekt nie jest definitywnie martwy. Ustawodawcy mogą wrócić do stołu, pójść na kolejne ustępstwa i spróbować ponownego głosowania. Z doniesień wynika jednak, że Republikanie są wyraźnie zmęczeni procesem, a Demokraci nie wykazują chęci do kompromisu. Do tego dochodzi presja kalendarza: Kongres przygotowuje się do opuszczenia Waszyngtonu przed listopadowymi wyborami midterm. Teoretycznie możliwy jest powrót do tematu po wyborach albo wcześniejsze porozumienie, jeśli strony niespodziewanie się dogadają. Dzisiejsza porażka znacząco zmniejszyła jednak szanse, że CLARITY jesienią wróci na szczyt agendy legislacyjnej.
Jednocześnie prace nad standardami regulacyjnymi dla krypto nie zatrzymają się. CFTC i SEC będą nadal korzystać z obecnych uprawnień, by wydawać wytyczne i doprecyzowywać, jak obowiązujące przepisy dotyczące towarów i papierów wartościowych mają zastosowanie do aktywów kryptograficznych. Problemem pozostaje trwałość: agencje mogą kształtować praktykę, ale nie zapewnią stabilności porównywalnej z kompleksową ustawą taką jak CLARITY, a wydawane zasady mogą zostać uchylone lub przepisane przez przyszłe administracje.
W ocenie autora adopcja kryptowalut w głównym nurcie będzie postępować, nawet jeśli proces ponownie okaże się chaotyczny. Jeśli rynek ma otrzymać ramy "wyryte w kamieniu", trudniejsze do odwrócenia, pozostaje czekać. Terminu nikt dziś nie jest w stanie wskazać.